Bo ja chłopów to dzielę na kategorie! O chlejusach, babskich bokserach i psach na baby!

Pani Moniko, bo ja chłopów to dzielę na kategorie. Jeden to jest zwykły chlejus, drugi pies na baby, a co trzeci to babski bokser. Miałam kiedyś takiego, jednego co mnie lał i chodziłam z obitą gębą każdego dnia do pracy, aż szefowa się wnerwiła i poradziła mi, żeby go trzepnąć. Wtedy poczekałam na odpowiedni moment, kiedy znów z łapami skakał, a ja za żelazko i chlaps mu w mordę. Chodził tak z pyskiem obitym, aż zrozumiał bydlak jeden, że nie ma co z kobietami zadzierać! Ale co z tego, jak ja z dzieciakami wszędzie sama chodziłam? Inne pary takie szczęśliwe, a ja wszędzie sama i sama. Dzieciaki w końcu podrosły, a teraz z Piotrkiem jestem. Już dwanaście lat jesteśmy razem, co prawda lubi na inne kobitki sobie popatrzeć, ale zawsze do mnie wraca!

Jak widzicie mam naprawdę intrygującą sąsiadkę. Jak coś nie podpasuje, to żelazkiem w mordę da i po sprawie! 😉 W rzeczywistości rozmowa z nią była bardzo owocna, a z tekstu wynika, że faceci to:

  • Babscy bokserzy
  • Psy na baby
  • Chlejusy
    Od siebie dodaje jeszcze:
  • Pasożyty (takie gatunki, które ciągną jak najwięcej od kobiet, jednocześnie nie robiąc ze swoim życiem totalnie nic). 😉

Szczerze Wam napiszę, że bardzo zaniepokoiła i przeraziła mnie jej wizja świata, bo gdybym musiała już jakiegoś wybrać, to ostatecznie wolałabym już chyba być sama. Z drugiej strony to kobieta w podeszłym wieku i przykro mi, że ma takie spojrzenie na płeć męską. Czy naprawdę w całym swoim życiu nie spotkała choć jednego pana, który swoim dżentelmeńskim zachowaniem pokazałby jej, że są też uroczy, zaradni, bezinteresowni, bez nałogów mężczyźni?

Spotykam się z coraz częstszym zdaniem u kobiet, że nigdy już za mąż nie wyjdą, nie dadzą się zaszufladkować i sponiewierać, jak przez swoich byłych. Inne z polakami nie zaczynają, bo każdy Polak to gnój i tyle na temat. Za ciemnymi się oglądają, a potem płacz i zgrzytanie zębami, bo jak już dziecko na świat przyjdzie, to z europejką przecież obcować nie chcą i je zwyczajnie porzucają. Kobiety mają tendencje do popadania w histerię, jak i w skrajności. Ja też. Jednak nurtuje mnie wciąż pytanie, co się tu odjaniepawla? Co się dzieje z tymi małżeństwami i związkami!? Sama przez własną przeszłość czołgam się w tej sprawie i nie potrafię tego pojąć. Moi rodzice wzięli bardzo szybko rozwód, ale gdzieś mimo wszystko chcę wierzyć w jedność partnerską. Takie osoby jak sąsiadka uwierzcie, nie pomagają, a spotkałam w swoim życiu takich zepsutych przez świat (bądź mężczyzn) kobiet multum.

Pewnie nie znajdę odpowiedzi na powyższe pytania, jednak oddaje w świat myśl, że coś tu na tym świecie się pochrzaniło! Życzę Wam kochane Panie, żebyście nigdy nie musiały bujać się z żadnym chlejusem, ani psem na baby, ani BROŃ BOŻE z babskim bokserem! A Panów proszę, żeby z przymrużeniem oka czytali ten wpis. Wciąż Was uwielbiam i wierzę w Was jak nikt!

Reklamy

40 myśli w temacie “Bo ja chłopów to dzielę na kategorie! O chlejusach, babskich bokserach i psach na baby!

  1. świechna pisze:

    Za Sagulą powiem, nie jest tak źle. Natomiast jako refleksję dodatkową na temat sąsiadki i na temat pytania „Czy naprawdę w całym swoim życiu nie spotkała choć jednego pana, który swoim dżentelmeńskim zachowaniem pokazałby jej, że są też uroczy, zaradni, bezinteresowni, bez nałogów mężczyźni?” … może i spotkała, ale … czy ona sama była partnerką dla uroczego, zaradnego i bez nałogów? Wierzę w sprawiedliwość. Myślę, że to bardzo nie fair, gdy tylko jedna osoba w związku jest super.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Monia pisze:

      Trafna refleksja! Choć ja jej słowa bardziej opisałam w żartobliwym stylu. Po dłuższej rozmowie uznałam, że naprawdę nie miała szczęścia. Stąd ta insynuacja.
      Dziękuję za komentarz, choć z lekkim opóźnieniem!

      Polubione przez 1 osoba

  2. StaraPannaZKotem pisze:

    No cóż, Twoja sąsiadka ewidentnie jest starszą osobą, która nie miała dobrego życia, i przemawiają przez nią gorycz i resentyment… w starszym wieku, trudno wyleczalne, jeśli w ogóle.
    Natomiast, jak słusznie mówisz, dużo młodych ludzi też ma podobny pogląd na świat (ja często słyszę mężczyzn, że już „nie ma normalnych bab”). Prawda jest taka, że ludzie mają jakieś wyśrubowane oczekiwania w stosunku do innych, i do związków, a nad sobą pracować nie za bardzo lubią, i swoich wad nie widzą. Ja nie mam najlepszych przeżyć na tym polu, a w moim otoczeniu, w związkach bliskich mi Dziewczyn, też wydarzyło się wiele zła. Mimo to nigdy, nigdy nie pomyślałam, ani nie powiedziałam, że mężczyźni są źli. Bo to po prostu nieprawda. Ludzie są jacy są, niezależnie od płci, czasami bywają dupkami, czasami bywają przyzwoici. Ale ja zawsze zakładam na dzień dobry, że druga osoba jest ok. Jeśli okazuje się, że nie jest, to zrywam kontakt i idę dalej. Ale nigdy, nikomu nie pozwoliłam odebrać sobie wiary w ludzi. Ty też na to nie pozwól! ❤
    P.S. I znam dużo świetnych, szczęśliwych związków- tworzą je pary dorosłych, odpowiedzialnych ludzi, którzy dbają o siebie nawzajem. I nie są dupkami. Żadne z nich.

    Polubione przez 3 ludzi

    • CyryliMetody1 pisze:

      Szanowna Pani, cieszę się że w dopisku (PS) widzi Pani również dobre małżeństwa. Ja też je widzę i to niemało. A widząc złe, zadaję sobie pytanie: dlaczego? Czy naprawdę nie było żadnych symptomów przed ślubem? Mało mnie to przekonuje. Czy może zauroczenie spowodowało że tych symptomów nie chce się widzieć. Co się staje, co się dzieje, że z mężczyzny wychodzi bestia? Czy jest w tym również wina kobiety? Czy wzorce rodzinne, kolegów …? Czy jest to choroba psychiczna? Nie wiem, ale spotykam takie małżeństwa. Kiedyś z Tatulem mówiłem o tym. I również były same znaki zapytania. A może tak jest, bo kobieta na to pozwala? Nie, nie mówcie że nie, bo tak było w małżeństwie siostry mojej Żony. Może gdyby taki dostał porządny wpierdol (przepraszam, ale tak trzeba to nazwać), drugi, trzeci, dziesiąty raz, to zmienił by się? Albo to małżeństwo przestałoby istnieć?
      Niestety, same pytania. Z drugiej strony, jak nieraz obserwuję jak młodzi mężczyźni zwracają sie do swoich dziewczyn, to dziwię się tym dziewczynom. Z tego prędzej czy później nic nie będzie. I naprawdę nie chodzi tylko o trzymanie rąk w kieszeniach podczas rozmowy. Gdzie te dziewczyny mają oczy??? Coraz częściej widzę, że ten świat nie jest moim światem. Pozdrawiam,

      Polubione przez 3 ludzi

      • StaraPannaZKotem pisze:

        Wydaje mi się, że to, że z kogokolwiek (niezależnie od płci) wychodzi „bestia” nie jest WINĄ drugiej osoby. Generalnie to, że ktoś postępuje źle/niegodnie/podle jest odpowiedzialnością tylko i wyłącznie tego człowieka.
        Natomiast zgodzę się z tym, że partner/ka takiej osoby nie powinien/powinna na to pozwalać, ze względu na SIEBIE- od takich toksycznych osób nalezy się po prostu odciąć, dla własnego zdrowia.
        To nie jest WINA dziewczyn, jeśli mężczyźni zwracają się do nich bez szacunku- to jest wina tych mężczyzn. Bo każdy człowiek zasługuje na szacunek.
        I wydaje mi się, że ulega Pan troszeczkę prastaremu złudzeniu pt. „My byliśmy inni” (któremu ulegał już epik grecki Hezjod w VIII w. p.n. e., pisząc z oburzeniem o „dzisiejszych młodych”) ;)- w sensie, ja uważam, że ludzie byli i będą zawsze tacy sami. Po prostu współcześnie, ze względu na rozwój, globalizację i Internet o niektórych sprawach znacznie więcej i częściej się mówi 😉
        Pozdrawiam serdecznie, niech Pan nie stawia kreski na tym świecie! 😉

        Polubione przez 2 ludzi

        • CyryliMetody1 pisze:

          Szanowna Pani, pozostańmy przy swoich poglądach na sprawę. Przez to świat jest bardziej przystępny, Zwłaszcza że każdy z nas ma inne doświadczenia, inne definicje, a właściwie inny świat. Niezmienny i nieprzekonywalny świat. Przez „świat” rozumiem zespół poglądów na wszystko. I nasze miejsce w tym wszystkim. Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie moją wypowiedzią.

          Polubione przez 2 ludzi

      • Monia pisze:

        Szanowny Panie Andrzeju! Ten świat też nie jest moim światem! Sporo ma Pan racji. Muszę dodać od siebie, że w tych czasach gdzie rozmydliły się wzorce, co druga dziewczynka nie ma ojca, albo pochodzi z rozbitej rodziny i to też jest przyczyną takich zachowań. Na własnym przykładzie napiszę też, że kobietom zwyczajnie się nie mówi o tym, gdzie jest granica. Ja w czasie dzieciństwa słyszałam: ucz się gotować, bo żaden facet Cię nie zechce, albo potem byłam atakowana przez media o perfekcjonizmie, bo dla mężczyzn warto taką być. To wszystko rzutuje na dalsze życie.

        „Co się staje, co się dzieje, że z mężczyzny wychodzi bestia? „. Nie ma usprawiedliwienia na przemoc, jak to napisała stara panna z kotem, jednak jest to skomplikowany temat, nawet kobiety potrafią doprowadzić do takich stanów rzeczy. Tutaj niedopasowanie, brak rozmów, ciągłe wymagania i wiele innych czynników doprowadza partnerstwo do szaleństwa. Złożony temat, moglibyśmy wałkować go na okrągło.

        Dziękuję za udział w dyskusji i jak najbardziej proszę tutaj udostępniać swoje filmy! Miło się Pana ogląda. Pozdrawiam!

        Polubione przez 2 ludzi

        • CyryliMetody1 pisze:

          Szanowna Pani, myślę o braku rozmów. Chociaż kiedyś, kilkadziesiąt lat temu, na jakimś „o mnie” jako hobby napisałem – rozmowy z żoną, to różnie bywało. Dom, piątka dzieci, ja na dwóch etatach, i praca naukowa, która wymaga ślęczenia w bibliotekach i nocnego pisania. W pewnej chwili Żona powiedziała – my nie rozmawiamy ze sobą, my tylko komunikujemy sobie. Zastanowiłem się, . rzeczywiście . Co mogłem zmieniłem, starając się chociaż posiłki spędzać razem. Potem coraz więcej, więcej. I było znów dobrze. I w tym czasie uczyłem się, a raczej uczyliśmy się umiejętności rozmowy.
          Ma Pani rację, że kobietom nie mówi się gdzie jest granica. Ale dotyczy to też mężczyzn. Dawniej istnialo takie określenie: kindersztuba, czyli po prostu wychowanie. Czyli etos, system etyczny, który jest wchłaniany w dzieciństwie. Nie później. Czym skorupka za młodu … Moja Żona wychowała się w pełnej, wielodzietnej rodzinie. Ja – tylko z Mamą, w trzecim roku od nas. mojego życia ojciec odszedł od nas. Pamiętm, jak przed naszym ślubem różni życzliwi mówili mojej przyszłej żonie, nie bierz jedynaka, z niepełnej rodziny, bez ojca nie będzie dobrym ojcem. Moje szczęście, że Żona nie posłuchała tych serdecznych rad i jesteśmy już 46 lat razem. A to jest ciągła praca nad sobą, razem.
          Nie sądzę, aby istniało uniwersalne wyjaśnienie patologii w rodzinie. każdy przypadek jest inny. I w każdym przypadku mozna

          Polubione przez 2 ludzi

          • CyryliMetody1 pisze:

            Przepraszam, coś nie tak nacisnąłem i poszło niedokończone. Więc kończę.
            I w każdym przypadku można powiedzieć – gdybyś, zarówno do kobiety jak i do mężczyzny. Ale co to daje? Sami sobie komplikujemy życie. Kończę pozdrowieniami i prośba do Boga, aby dał mi/nam umiejetność rozmowy.

            Polubione przez 1 osoba

    • CyryliMetody1 pisze:

      Szanowna Pani, wspaniale pisze Pani w dopisku. Czyli w Post scriptum. Zna Pani wiele dobrych małżeństw. Oto moje myśli o naszym małżeństwie. Myślimy, że dobrym małżeństwie. Wyraziłem to w filmiku:

      Serdecznie pozdrawiam.
      PS, jeżeli uważa Pani i Właścicielka blogu, że dodawanie materiałów filmowych jest niewłaściwe, to proszę to usunąć. Ponownie pozdrawiam,

      Polubione przez 2 ludzi

    • Monia pisze:

      Prawdę napisałaś! Bardzo podoba mi się Twoje nastawienie, nigdy tego nie zmieniaj! Z tą zmianą samej/ego siebie masz całkowitą rację. Częściej wytykamy innym, niż zmieniamy w pierwszej kolejności swoje wady, a to jest często klucz do udanej relacji. Postaram się nie odebrać sobie nigdy wiary, choć uwierz- jest ciężko i zawsze będzie wytrwać do końca. 😉
      Mocno Cię ściskam! ❤

      Polubione przez 2 ludzi

  3. stopociechblog pisze:

    Cóż, chyba byłoby lepiej nie zabierać głosu. Mam z górki i już nie muszę się męczyć z chuchaniem dmuchaniem budowaniem. Płakać w poduszkę.. Kto młody powinien wić gniazdko i starać się, coby ludzkość nie zaginęła. Życie w związku nie jest łatwe, ale możliwe i nawet fajne czasem. Bycie singlem jest zwyczajnie wygodne, a jak namęczyłaś się, przeczołgałaś, boś głupia była, paliła most, stawiałaś na jedną kartę, a on.. . Nie nie piszę. Życzę Wam młodym wiary w związki. Jak dożyjecie moich lat będziecie mogli odpocząć. Teraz rządźcie mądrze swoim życiem. Powodzenia.

    Polubione przez 4 ludzi

  4. Ultra pisze:

    Cóż, mnóstwo ludzi zwyczajnie nie umie się dobrać, a kobiety oczekują tego księcia. Ponadto zafascynowane zewnętrznością, nie chcą widzieć złych cech, a niektóre nawet mówią, że lubią niegrzecznych chłopców. Dochodzi do tego brak rozmów, jasnego przekazu, czego oczekuję i dramat gotowy.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 3 ludzi

    • CyryliMetody1 pisze:

      Szanowna Pani, to co Pani pisze jako brak rozmów, to całkowita nieumiejętność rozmowy. Rozmowa jest podstawą znajomości, przyjaźni, małżeństwa. Nieumiejętność – nawet nie wyrażenia, ale i nazwania swoich uczuć. Brak kontroli swych emocji. Niedojrzałość – wskazują na to wychowawcy i nauczyciele akademiccy – przynajmniej ja z takimi rozmawiam. Pokolenie „wytnij i wklej” oraz „reset i zaczynamy od nowa”.
      Pisze Pani „Dochodzi do tego brak rozmów, jasnego przekazu, czego oczekuję ” – czego przy niedojrzałości nożna oczekiwać? I koło się zamyka. Czemu życie ci się nie udaje? – Boś głupi. Czemuś głupi? Bo życie jest takie. Moją radością jest, że są jednak jeszcze dobre małżeństwa. Takie które umieją z sobą rozmawiać, i mają w tym przyjemność, rozwiązują razem krzyżówki (my – Jolki), kłÓtnie kończą o zachodzie słońca, w zasadniczych sprawach są zgodni, chociaż w małych – jak np sposób ułożenia talerzy w zmywarce maja różne poglądy, … A może jakie życie taki seks, i odwrotnie. Bardzo to skomplikowane. Długo można by rozmawiać, Pozdrawiam,

      Polubione przez 1 osoba

      • Ultra pisze:

        Zgadzam się, iż „Rozmowa jest podstawą znajomości, przyjaźni, małżeństwa”. Szkoła przeładowana encyklopedycznymi treściami nie uczy, jak rozmawiać, argumentować, dyskutować, spierać się, kontrargumentować, bo praktycznie już wypracowań uczniowie nie piszą. Najlepsza nauka to przykład z życia wzięty, ale wystarczy posłuchać dyskusji w telewizji, pyskówek w Sejmie, aby nacisnąć wyłącznik. Z kolei rodzice zajęci klikaniem w sieci niewiele widzą poza smartfonami, a jeśli mówią do siebie, to zwykle o zakupach i codziennych potrzebach, a młody w sieci gra do upadłego, ponieważ tak są skonstruowane, że po szczeblach trzeba się piąć w górę, a poziomów od metra. To dorośli zafundowali taki świat swoim dzieciom, niestety.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

    • Monia pisze:

      Często ostatnio słyszę hasło: dojrzałość emocjonalna. Myślę, że i tego brakuje współczesnym parom, cierpliwości, pokory i wiary.
      Również Cię serdecznie pozdrawiam i dziękuję za komentarz, choć z lekkim opóźnieniem!

      Polubienie

  5. Paulina 007 pisze:

    księciunio lub damski bokser? hehe..powiem ci że ja mam szczeście do chłopow więc cięzko mi tu na nich psioczyć…ale wiele kobiet nie ma i to jest smutne …a może nie potrafią w porę zauważyć sygnałów? jak myślisz?;-) miłego weekendu Monika!!!

    Polubione przez 3 ludzi

  6. Adrant, pisze:

    Jestem- idealny na swój sposób 😊 jest dużo fajnych facetów którzy traktują kobiety jak księżniczki . Zapytam się czy wszystkie kobiety są święte ? Są takie same jak mezczyzni. Tylko problem jest w tym że wielu ludzi szuka partnerów złych do szpiku kości bo tacy są lepsi niż spokojni itd. itp. a potem płacz u żal do całej przeciwnej płci

    Polubienie

  7. thaftaniuk pisze:

    Kiedyś w tym temacie wcale lepiej nie było! Tak już ten świat urządzony, że oboje muszą sobie umieć ustępować. Faceta się bierze z jego zaletami i wadami a tzw. wychowanie niewiele daje.
    Regułę potwierdza metryka… 37 lat w związku. 🙂

    Polubienie

  8. Elżbieta Kosobucka pisze:

    Problem polega na tym, że w niewłaściwym miejscu widzimy problem. Gdyby On / Ona była inna to MOJE życie byłoby lepsze. A może gdybym to ja się zmieniła, lub coś zmieniła w moim życiu to byłoby ono lepsze? Są i kobiety i mężczyźni, którzy traktują swojego współmałżonka / partnera / drugiego człowieka okropnie, jednak największym problemem ofiar jest to, że wchodzą w rolę ofiary. I żeby było jasne, nie tłumaczę tych którzy krzywdzą innych – źle robią, ich zranienia też wołają o uleczenie.
    Byłam kiedyś świadkiem takiej sytuacji na kursie: Jedną z uczestniczek była osoba, która była ofiarą przemocy w swoim domu. Pan prowadzący zajęcia był przyjazny, z dużą dozą humoru a, ona swoim sposobem komunikacji sprawiła, że zachowywał się w stosunku do niej nieprzyjemnie. Co gorsze, żadne z nich nie widziało tych mechanizmów. Nie wprost odniosłam się do zachowania prowadzącego i to sprawiło, że wrócił na „dobre tory” i zmienił swoje podejście do uczestniczki kursu, ale ona do końca nie była świadoma, ani tego, co było wcześniej, ani mojej uwagi, ani zmiany jaka zaszła. Co więcej nigdy nie miała poczucia, żeby była źle potraktowana.
    Świat dość często jest dla nas takim jakim go widzimy, a nie takim jaki jest. Przez pryzmat własnych doświadczeń i zranień filtrujemy rzeczywistość. Aby wyjść z pewnych schematów i mechanizmów obronnych, które stosujemy mniej bądź bardziej nieświadomie, a które utrudniają nam życie, potrzebujemy przewodnika i podjęcia wysiłku.
    Przemoc za przemoc, jak w wypadku sąsiadki z żelazkiem, to jest takie doraźne „rozwiązanie” problemu. To tak jakby wziąć tabletkę na ból zęba, zamiast pójść do stomatologa. Tabletka przestanie działać i trzeba będzie zażyć ją jeszcze raz. A w rodzinie jeśli przemoc będzie naprzemienna, to po prostu raz jestem ofiarą, a raz katem.

    Polubione przez 2 ludzi

  9. transcendentphoto pisze:

    Kiepski podział, wybiórczy i mało pasujący do życia, ale skoro ma takie doświadczenia to może… hmm nie kończę bo wiem w głębi duszy, wiem to po prostu, że sąsiadka zdaje sobie sprawę z tak słabego podziału na mężczyzn i.. ale z gustami się nie dyskutuje. Szkoda że w jej życiu pojawili się tylko tacy…

    Polubienie

  10. Mieszczka.com pisze:

    Do listy cech partnerów niepożądanych dodałąbym: mamisynka, tatuśka (nadopiekuńczość), „jakoś to będzie”, dwie lewe ręce, niewolnika gier komputerowych. 😉
    Z twego co zdążyłam się zorientować, najbardziej poszukiwany to dżentelmen, przyjaciel i złota rączka – w jednym.

    Pozdrawiam 😀

    Polubienie

  11. rudeokulary pisze:

    Mój znajomy jakiś czas temu usilnie przekonywał mnie, że istnieją tylko trzy rodzaje kobiet, zacytuję dokładnie – kobieta-szlauf, suka premium i bibliotekarka. I on wcale nie ironizował, tylko naprawdę dzielił kobiety na takie kategorie i postrzegał świat w taki „ustrukturalizowany” sposób. Wydaje mi się to bardzo przykre i trochę głupie, dlatego nie uznaję też takich podziałów działających w drugą stronę, bo są one po prostu szkodliwe. Przykre, że Twoja sąsiadka ma z płcią przeciwną takie doświadczenia.

    Polubienie

  12. PsychoLogikaa pisze:

    Kiedyś to i niestety było inaczej. Kobieta (przynajmniej w praktyce) miała mało praw a i wiele z tych kobiet nie znało tych praw. Facet był panem, ważne aby był jakiś, pracował i rodzinę utrzymał. A jak wypije- no pewnie zmęczony, musi odpocząć. Jak uderzy – pewnie się zdenerwował, miał taki trudny okres w życiu. Wiele kobiet usprawiedliwiało takie zachowania. Bo wolały znosić upokorzenia,tłumacząc że inne mają gorzej, niż sprzeciwić się i/lub odejść. Bojąc się samotności, a i co ludzie powiedzą. Świat się zmienia, przynajmniej z tą przemocą. Kobiety mają większe oczekiwania i wiedzą,że nie muszą się zadowalać pierwszym lepszym. Ale problem się pojawia się w umiejętności tworzenia związków. Wiele jest księżniczek, którym do ideału daleko ale od faceta wymagają rzeczy nierealnych 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s