Nienawidzę innych ras i ich religii!

Kontrowersyjny tytuł? Już ubrałeś/as swoją zbroję, żeby mnie umoralniać? Już szykujesz się do walki, żeby tej wariatce od Jezusa, dokopać? Piszę od Jezusa, żeby bardziej Cię zdenerwować. Nic nie działa bardziej na ludzi jak powiedzenie, że jest się od Jezusa. Sprawdziłam! 😉 Dlatego jeszcze raz; od Jezusa i jeszcze raz: od Jezusa!

Ta wariatka od Jezusa napisała, że nienawidzi innych ras! Zaraz mnie pewnie zaczniesz uczyć tolerancji albo będziesz wciskał/a kit o tym, że ja wierząca nie mam nic wspólnego z Bogiem, albo nie znam miłosierdzia danego mi przez Boga. Cokolwiek nie napiszę teraz, masz już w głowie słowa, żeby mnie pouczyć?

Nie waż się, zanim nie przeczytasz tego do końca!

Tytuł, który wybrałam na ten wpis, nie jest moim przesłaniem, jest powiedzeniem kogoś innego. Kogoś, kto ma odmienną religię niż moja i domaga się tolerancji i szacunku od innych, ale w zamian podaruje Ci pudełko z napisem odrzucenie i ośmieszenie, bo nie należysz osobiście do jego grona wyznawców.

To jak to jest? Chcesz tolerancji, a sam tolerancyjny nie jesteś? Chcesz tolerancji, a sama tolerancyjna nie jesteś?

Napisałam od Jezusa. Każdy agnostyk i ateista, jak za uderzeniem pięści w stół dodałby coś do tego. To samo tyczy się osób, które związały się z obcokrajowcami. Przecież to wasza sprawa, że Wasz chłop czy kobita o egzotycznej urodzie każe Wam nosić chusty i nie jeść świni. Nie obchodzi mnie to, naprawdę! Jednak nie musisz mnie lub kogokolwiek prostować na każdym kroku, jakie panują u Was zasady. Twoje zasady nie są moimi i nigdy nie będą! Nie będę tworzyła z Wami nigdy związku, dlatego uszanuj mnie i przestań mnie pouczać i wymuszać na mnie swoje postanowienia, jak ja szanuję Twoje wybory. Z góry deklaruje że nie powiem nigdy nic na temat swojej wiary, -dopóki nie zapytasz, ani nigdy nie odtrącę Cię przez to, jaką drogę wybrałeś /aś!

Nie będę też nigdy przepraszać Cię za to, że w upalny dzień założyłam krótkie spodenki. Jak Ty nie powinnaś mnie przepraszać za swój hidżab. Bądź pewny/a, że uratowałabym Ci życie z założonymi krótkimi spodenkami, jak i z założonymi długimi spodniami. Wiesz dlaczego? Bo w moich oczach nie ma nic cenniejszego niż ludzkie życie, nieważne, jakiego jest się wyznania czy jakiej jest się rasy! Deklaruję też ze swojej strony, że jak mój syn zaprosi Twojego do nas na obiad, to bądź pewny/a że nie zagości u nas świnia pod żadną postacią, nawet żelki. Napiszę więcej. Jeśli zostanie zaproszony Twój syn na urodziny mojego syna, wiedz, że zmienię menu tak, byś nie czuł/a się urażona.
Znam wiedzę teologiczną, nie tylko chrześcijańską. Cały czas zresztą się jej uczę. Wiem, na czym opiera się islam, buddyzm, judaizm, hinduizm a nawet znam wszystkie odłamy chrześcijaństwa.
Wiem, na czym opiera się Twoja religia. Wiem, czym sugerują się ateiści i agnostycy. (Swoją drogą to jest dopiero tolerancyjna grupa! Niby nigdy nic, a zawsze swoje ostatnie trzy grosze wtrącić muszą! Nie mój problem. 😉 ). Wiem, z czym się zmaga człowiek, bo sama nim jestem i na tej podstawie zawsze będziesz w moich oczach uznawany/a.

Mieszkam za granicą od 7 lat i za sąsiadów miałam już chyba wszystkie nacje. Były czasy, kiedy poznawałam ludzi tak wspaniałych, że do dziś uważam ich za przyjaciół. Bywało też tak, że byłam prześladowana i szydzono ze mnie właśnie przez to, jakiego wyznania jestem. Dlatego pozwalam sobie na ten wpis, bo opieram przemyślenia na tym, przez co musiałam przejść.

Czy jakiekolwiek nastawienie i argumenty zmienią moje postanowienia w stosunku do wiary?

Nigdy! Twój sprzeciw będzie mnie zawsze tylko umacniał w wierze. Oddałam swoje życie Jezusowi Chrystusowi w 2011 roku, kiedy byłam brudna, odrzucona i zniszczona przez świat. Była to moja decyzja. Przez ten czas upadałam i błądziłam, ale nigdy nic się nie zmieniło w tej kwestii. Odnalazłam swoją drogę w życiu i każdemu z osobna życzę tego samego.

To mój apel do każdego hipokryty, który walczy o tolerancję, a sam tolerancyjny nie jest. Tacy ludzie są wszędzie. Nawet tutaj na WordPress wiem, kto pozostawi po sobie ślad w formie światła, a kto będzie wyszukiwał się w moich słowach brudów.

Róbcie swoje, wszystko mnie umacnia! Każdego ściskam z osobna i życzę wspaniałych dni!

Swoją drogą dziś jest 16 listopada, dzień tolerancji. Jakże świetna okazja do refleksji nad sobą i rachunku sumienia. 😉

Reklamy

41 myśli w temacie “Nienawidzę innych ras i ich religii!

    • Monia pisze:

      Nie. Takie przemyślenia noszę w sercu, przez bardzo długi czas. Choć znam kilka polek, które związały się z muzułmanami i ich zachowanie radykalnie się zmieniło, a nawet przez to odcięły się od całego świata. Nic z tym nie zrobię, choć przykro się patrzy, jak ludzie odchodzą przez to, że zmieniły się im światopoglądy.

      Polubione przez 1 osoba

  1. kodmama pisze:

    Hehe…Ja od kilku lat nie wierzę w Boga, Allaha, Buddę i paru innych… nie jestem ani ateistką ani agnostykiem. Wierzę, że jest jakaś siła, energia, coś czego my ludzie nie rozumiemy, i nie przypisuję tego do żadnej postaci z brodą i sandałach, kolesia z turbanem na głowie czy lewitującego chudzielca (bliżej mi do wierzeń słowiańskich przypisanych siłom natury itp. ). Każdy stara się jakoś „tę siłę” nazwać, by była mu bliższa, bardziej „swoja”. Ja nie mam takiej potrzeby 🙂 Może dlatego tolerancja dla mnie jest łatwiejsza, bo wiem, że wszyscy wierzą w to samo, tylko na różny sposób (i co za tym idzie – skutkami). Szacun kobieto za wpis! :*

    Polubione przez 6 ludzi

  2. eulalia87 pisze:

    Szczęśliwie każdy z nas decyduje po swojemu w tej kwestii… jak i w każdej innej. Pozostaje nam zaakceptować ich wybory jak bardzo by niezgodne z naszymi byle. Również w kwestii (nie)tolerancji.
    To dość paradoksalne, ze deklarujemy się jako tolerancyjni a słabo tolerujemy nietolerancyjnych!?

    Polubienie

    • StaraPannaZKotem pisze:

      A na czym dokładnie polega nietolerancja, którą powinno się tolerować?? Bo rasizm, prześladowanie mniejszości czy wyznawców innych religii to nie są postawy, które ktokolwiek może czy powinien tolerować. A tacy ludzie właśnie uwielbiają używać tego argumentu.

      Polubione przez 4 ludzi

      • eulalia87 pisze:

        Człowiek a nie toleruje człowieka b.
        Człowiek c nie toleruje człowieka b, ponieważ ten nie toleruje człowieka a. Czym to się różni?
        Spirala nienawiści.
        Jedyne rozwiązanie to edukować, wskazywać ze różnice są potrzebne i cudne, ze to prowadzi do rozwoju, stanowi o kolorycie naszego życia.

        Jeśli oczekujesz wolnej myśli dla siebie dlaczego odmawiasz jej komuś kto ma inny światopogląd. To trochę jak być przeciwnym futrom i zabijaniu zwierząt w rym celu a codziennie wcinać szynkę na sniadanie.

        Poza tym my-plemię przeciw on inne-plemię to jeden z najbardziej pierwotnych instynktów, to co nasze dobre, to co ichnie be. Nieznane, wiec budzi lek, obniża poczucie bezpieczeństwa, własnej wartości, bo musisz przyznać ze czegoś nie znasz, nie wie jak działa, do czego służyć.

        Jedyna droga moim zdaniem to edukacja. I podróże. Seks i wino tez się przydadzą ;).

        Polubienie

        • StaraPannaZKotem pisze:

          To znaczy pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą fundamentalnie. Edukacja tak, ale przyzwalanie na rasizm czy nienawiść to nie jest tolerancja i może prowadzić do bardzo niebezpiecznych rzeczy. Rasizm, homofobia czy antysemityzm to nie jest „wolna myśl”. To nie są rzeczy, które można tolerować (zresztą, ich wyrażanie nie jest nawet legalne). Jakby, oczywiście można zrelatywizować wszystko, ale jest to czysta demagogia. Oczywiście, Twoja recepta jest piękna, ale dość mocno oderwana od rzeczywistości. Opętany nienawiścią do”obcego” Sebiks raczej nie wybierze się w podróż „Jedz, módl się i kochaj”, za to chętnie pobije „pedała” czy „Murzyna” w imię właśnie tego, ze przecież on, Sebiks, ma prawo być rasistą, bo jest człowiekiem a z Twojej teorii.
          Otóż NIE, od tego jest prawo i uniwersalne wartości naszej cywilizacji, żeby nie było zgody ani tolerancji na takie postawy. Tolerując zło, przykładasz do niego rękę.

          Polubione przez 1 osoba

          • eulalia87 pisze:

            W sensie karać za morderstwo mordując poprzez skazanie na smierć??
            Regulacje prawne przysypuja problem pudrem, żeby nie kulo w oczy. Gdyby było więcej projektów z inżynierii społecznej które stwarzają okazje do wspolnejnpracy zwaśnionych stron zamiast lądowania kasy w więzienia, strażników, broń, mowę nienawiści, dzielenie na tych dobrych i tych zlych, mniej polityków którzy podjudzają jednych na drugich… może utopia owszem… natomiast jedno wiem, ze wspólna praca, edukacja jednoczy i zmienia, realnie zmienia, ludzi.

            Polubienie

          • StaraPannaZKotem pisze:

            To znaczy nie rozmawiamy o morderstwach, więc ten argument jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na temat.
            Oczywiście, w idealnym świecie byłaby edukacja i projekty o których mówisz. Natomiast żyjemy w realnym świecie, w którym politycy są, jacy są, a ludzie mają takie a nie inne postawy. Rozmawiamy o tym, czy należy tolerować rasizm i inne postawy nienawiści. Otóż, nie należy. Nigdzie nie powiedziałam, że należy tych ludzi bić czy krzywdzić (to są ich metody), więc nie do końca rozumiem Twoją argumentację. Natomiast powinni ponosić konsekwencje prawne i powinni być piętnowani, a nie, jak wg Twojej teorii, głaskani po główce i szanowani. Jesli ktoś jest rasistą, to ja go nie będe szanować ani tolerować w moim otoczeniu. Z pewnymi rzeczami się po prostu nie dyskutuje.
            I nigdzie nie mówię, że nie jest potrzebna edukacja. Jest potrzebna. Nie ma jej, bo żądzą nami ludzie, którzy sami są rasistami i homofobami. I wybacz, ale ja takich postaw nie zamierzam traktować podmiotowo. Bo za każdego takiego człowieka jest mi po prostu wstyd. A najgorsze jest takie relatywizowanie i „oj tam oj tam, oni też mają prawo być homofobami/rasistami/antysemitami”. Otóż niespodzianka- nie mają prawa.

            Polubienie

          • eulalia87 pisze:

            Nie maja prawa, wstyd, nie dyskutuje się… dość radykalne, dużo emocji, trochę złości i gniewu? W dyskusji o szacunku i akceptacji, i tolerancji.

            Polubienie

          • StaraPannaZKotem pisze:

            Szacunek, akceptacja i tolerancja nie należą się rasistom, homofobom, antysemitom i ludziom szerzącym nienawiść. Nie ma we mnie szacunku ani tolerancji dla takich postaw. Takie postawy, owszem, budzą we mnie gniew. Gdyby budziły go w każdym, to może ten świat wyglądałby nieco inaczej- bo pewnych rzeczy nie zalatwi się akademicką dyskusją, że „powinny być fajne projekty.” Dla chłopców z ONR proponowałabyś fajny projekt edukacyjny czy podróż w celu poznawania cudownych kultur? Bo ja to bym jednak gniewnie zdelegalizowała.

            Polubienie

          • eulalia87 pisze:

            Organizacje tak, jednak każdy z nich z osobna jest wart wysiłku, jest tylko skrzywdzonym, bitym, nienawidzony człowiekiem. W innych okolicznościach, w innych warunkach zacznie „normalnieć” prędzej czy później.

            Przemoc rodzi przemoc. Język nienawiści, nawet w szczytnym celu, rodzi język nienawiści.

            Rozumiem, co do mnie piszesz.
            Stosowane dotychczas środki nie przynoszą efektu. Jeśli nie zmienimy metody będzie jak jest.

            Polubienie

          • StaraPannaZKotem pisze:

            Ja jestem ostatnią osobą, która przekreśliłaby człowieka. Natomiast nie jestem w stanie zaakceptować upodmiotowienia takich postaw. Ja piętnuję postawy, nie ludzi. Nie posługuję się językiem nienawiści, ani nie stosuję przemocy, więc nie wrzucaj mnie do jednego wora z tymi, którzy to robią. To, że pewnym postawom mówię radykalne „nie”, nie jest przemocą, wydaje mi się, że nie do końca akurat to rozumiesz.
            I tak, ja też chyba rozumiem, co chcesz przekazać. Ale ja się bardzo zgadzam z tym, że największe zło jest nie wtedy, kiedy źli ludzie je czynią, tylko wtedy, kiedy dobrzy ludzie je tolerują.

            Polubione przez 1 osoba

          • Monia pisze:

            Tutaj muszę się zgodzić. Idealnie podałaś przykłady takich zachowań. Nie chodzi o potępienie czy o nietolerancję do człowieka samego w sobie. Tylko o jego zachowanie, czyny, słowa. Nie wolno nam ludziom przyzwalać na rzeczy złe, gorszące, uprzedmiotawiające drugiego człowieka, bo dokąd by ten świat wtedy zmierzał? Kim byśmy wtedy byli? Bierność jest nieludzka, a w świetle prawa nawet karalna.

            Polubione przez 1 osoba

    • Monia pisze:

      Nie mam pojęcia jak jest w Polsce, natomiast nie ukrywam, że w Niemczech jest tak ogromne zderzenie się wszystkich kultur, że nieraz byłam świadkiem przez to wszelkich konfliktów.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Agika pisze:

    Ciekawy temat podjełaś. Ja jestem tego zdania, że nie trzeba się lubić(pod względem rasy, religii, światopogladów itp) ale wystarczy się szanować. Jesteśmy rózni, mamy różne charaktery, doświadczenia, przeżycia więc powinno się na wzajem szanować. Czy był by to muzułmanin, czy buddysta, czy chrześcijanin lub inni. Są ludzie, którzy nawracają się na nowo na chrześnijanizm, nie którzym czekoś brakuje w chrześnijaznie i szukają dalej, a nie którym też wszystko jedno jaką religię wybierze. W każdym badz razie każdy z nas jest wyjątkowy, tak na prawdę jeśli ktoś ma czyste serce to to widać też na zewnątrz (weglug mojej obserwacji) z nutą ostrożności, bo sa też tacy co na zewnątrz pokazują, że są super, ale w środku są złymi ludzmi.. Ci co wmuszają daną religię na siłę to jest ogromny błąd, bo mamy wybór, sam/a decydujesz o sobie o tym czego chcesz, o tym kim chcesz być i jak chcesz żyć (znam jedno muzulmańskie powiedzenie: Nie ma przymusu w religi). My- ludzie mamy wybór, Dam jeden przykład: ktoś kto miał kiedyś milion znajomych, pił alkohol i chodził ciągle na imprezy, ale jakoś w głebi serca był zagubiony nagle zmienia się w rozsądną i uważną osobą, która zna swoje wartości, swoje potrzeby, w końcu zaczyna poważnie myślić o swojej przyszłości. Jak myślicie jest to wada czy zaleta? Wegług mnie jest to zaleta. Chcialabym jeszcze raz podkreślić, jesteśmy rózni, każdy z nas ma inne potrzeby, inne myślenie oraz rozważania odnośnie życia. Osobiście jakoś nigdy nie byłam rasistką,w sumie pamiętam to do małego 🙂 Na zakonczenie chciaalabym dodać, że ludzie zawsze będą dyskutować, czy to coś będzie dobrego czy coś złego. Zawsze będziemy mieć tą „cichą wojnę religijną”, która już chyba do końca świata z nami będzie. Pozdrawiam serdecznie ❤

    Ps. Jeśli mój komentarz kogokolwiek obraził badz zniesmaczył to z góry przepraszam. Sa to moje obserwacje oraz własne doświadczenia odnośnie ludzi.

    Polubione przez 1 osoba

    • Monia pisze:

      Dokładnie o tym piszę, o wzajemnym szacunku. Gorzej niż go nie ma, na wzgląd swojego wyznania.
      Znam naprawdę wielu wspaniałych muzułmanów, którzy są dla mnie nawet przykładem w postępowaniu. Na pewno jeszcze będę o tym pisała.
      Z tą cichą wojną religijną zgadzam się jak najbardziej. Ukradkiem zawsze jest wciskany ludziom jakiś tam światopogląd. To się zawsze będzie za ludźmi wlekło. Dziękuję Ci za komentarz i przemyślenia!
      Mocno ściskam!

      Polubienie

  4. StaraPannaZKotem pisze:

    Jedyne, co mi troszeczkę przeszkadza w tytule Twojego wpisu, to fakt, że piszesz o nienawiści do religii określonych ras, tymczasem rasa nie ma religii, i zupełnie nie ma z nią związku. Daną religię (np. chrześcijaństwo) mogą wyznawać ludzie każdej rasy. Natomiast z całym Twoim tekstem bardzo się zgadzam, pięknie wyjaśniłaś czym jest tolerancja i zywkła prosta życzliwość dla drugiego człowieka. Twój wpis jest piękną ilustracją przykazania o miłości bliźniego, tak po prostu. 🙂
    A jeśli o mnie chodzi, to uważam że trzeba żyć i dać żyć innym. Dlatego jedyne, czego nie toleruję, to rasizm, seksizm, homofobia, antysemityzm i wszelkie postawy nakierowane na nienawiść do drugiego człowieka.
    Natomiast sama staram się żyć w sposób, który najlepiej oddaje ten cytat z Vonneguta: „Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: Byłem bardzo dobrym człowiekiem, choć w Ciebie nie wierzyłem.”
    Pozdrawiam Cię serdecznie, baaaaardzo tęskniłam! ❤ Cieszę się, że już jesteś z powrotem z nami! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Monia pisze:

      Słusznie zauważyłaś i trafna uwaga! Tytuł miał jak zawsze tylko przyciągnąć czytelnika, naprawdę daleko mi od takich haseł. Może się też wydawać, że uderzam specjalnie w inne religie, np. przykłady ze świnią bądź hidżabem, żeby je skrytykować. Użyłam ich, bo miałam z tymi przykładami do czynienia, co nie zmienia faktu, że i w środowisku chrześcijańskim znajdują się wszelkie braki.

      Dziękuję Ci za komentarz i zrozumienie. Też się cieszę, że jesteś! Mocno Cię ściskam!

      Polubione przez 1 osoba

  5. Iwona Góra Blog pisze:

    Mieszkając za granicą z pewnością oglądasz to z innej perspektywy i podziwiam, bo domyślam się, że to trudne. Najbardziej podoba mi się tekst dot tego, że pomóc możesz także w krótkich spodenkach, bo ja to odnoszę do tego, że dobrym człowiekiem można być nawet jak się nie wierzy w Boga – nie jest to zarezerwowane tylko dla katolików. Tak się wydaje co niektórym w Polsce. Szacunek za pomysł osobnego menu dla ludzi z inną dietą, bo ja bym tak niekoniecznie potrafiła.
    Pozdrawiam 🙂
    https://iwonaturzanska.pl/

    Polubione przez 2 ludzi

    • Monia pisze:

      Tak, z tym menu to tutaj w Niemczech (choć wygląda to banalnie) jest sporo sprzeczek między matkami. Wielokrotnie bywałam pouczana przez np. Turczynki, że nie wolno mi podawać dzieciom świni, a nawet samemu jej jeść. To samo tyczy się krótkich spodenek – nie wolno mi ich nosić, a jak założę, to jestem w ich oczach łatwa, gorsza, sama wiesz kim.
      Dziękuję Ci za ciepłe słowa i zrozumienie. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  6. Mieszczka.com pisze:

    Tolerancja jest przereklamowana, a o wzajemnym szacunku wszystkich ludzi różnych wyznań można sobie co najwyżej pomarzyć.
    Miałam za sąsiada wyznawcę radykalnego islamu, ale kiedy mnie spotykał, czy inną sąsiadkę, przepuszczał w drzwiach i pierwszy mówił dzień dobry, co byłoby nie do pomyślenia w jego ojczyźnie,
    Mam za sąsiadkę fanatyczkę religii rzymsko-katolickiej, która wytyka sąsiadom, że ostatniej niedzieli nie widziała ich w kościele, co jest o tyle niedorzeczne, że msze są odprawiane o różnych porach. Pomijając, że póki co prawo nie nakazuje religijności.
    Pracowałam z wyznawczynią Świadków Jehowy, która próbowała nas agitować nie słowem, ale rozkładając na swoim biurku wydania Strażnicy.
    Przez wiele lat przyjacielem rodziców był ksiądz KK, który nie był wrogiem innowierców czy ateistów, i jeśli ktoś poprosił go o pomoc nie pytał, czy kocha Jezusa., ale miałam też znajomego pastora (mąż koleżanki), który twierdził, że każdy kto nie jest wyznawcą jego wiary natychmiast powinien nim zostać, nawet próbował mnie odwieść od jedzenia wieprzowiny.
    Co do różnych nacji, po pierwszych wiadomościach o terroryzmie w krajach zachodu, w wyk. wyznawców islamu, przez długi czas nie wsiadałam do metra, kiedy na stacji wyhaczyłam facetów mówiących po arabsku. Tak działa siła wyobraźni.
    Osobiście jest mi wszystko jedno czy i do jakiego Boga ktoś się modli, aby tylko nie próbował mi narzucać swojej wiary.

    Pozdrawiam 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • Monia pisze:

      Ja nie należę do żadnej organizacji religijnej, a to dlatego, że też przeżyłam swoje rozczarowania i to od tak zwanych braci w wierze. Twoje przykłady idealnie pokazują, że to nie od religii zależy, jak będziemy traktować drugiego człowieka. Jak to się mówi, w każdej znajdą się wilki, jak i owce.
      Też nie lubię, gdy narzuca mi ktoś swoje poglądy religijne. Każdy musi sam odnaleźć swoją drogę.
      Dziękuję Ci za komentarz, jak i za przykłady.
      Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Polubienie

  7. stopociechblog pisze:

    Patrz kochana, jak się ludzie rozpisali. Fajnie. I o to chodzi. Przeczytałam Twój tytuł i zaraz polajkowałam, choć nie przeczytałam tekstu najpierw. Wiedziałam, że to podpucha. A jeśli chodzi o wiarę „Żyj i daj żyć innemu”. Choć wiem, że w realiach nie zawsze jest to proste. pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

  8. co pozostaje / what remains pisze:

    Oczywiscie, ze otwartosc i tolerancja to jedyna sluszna postawa, i charakteryzuje ludzi inteligentnych i swiatlych. Mowiac sluszna mam na mysli budujaca pokoj. Co do wiary, to niestety stracilam ja, chcialabym wierzyc, ale niestety medrca szkielko i oko i zdroworozsadkowa obserwacja, a takze przypadkowosc losu wskazuja dla mnie jednoznacznie, ze swiat to chaos i padol nieszczesc, i nikt nad nami nie czuwa. Tym pesymistycznym akcentem koncze swoj komentarz:) sorki za brak polskich znakow.

    Polubienie

  9. U stóp Benbulbena (Dagmara) pisze:

    Bardzo mi się spodobał Twój tekst. Też mieszkam za granicą, gdzie społeczeństwo jest znacznie bardziej multikulturowe niż w Polsce. I też czuję, że są sytuacje, w których ktoś oinnego wyznania próbuje wywrzeć na mnie presję, bym czuła się winna swoich korzeni (abstrahując od tego, czy jestem wierząca/praktykująca). Tak jakby tolerancja obowiązywała tylko jedną stronę, bo inne grupy wyznaniowe rzekomo pełne miłości bliźniego dają sobie prawo do stawiania granic i izolowania się. Spotkałam się z taką sytuacją – Dwie dziewczynki w klasie się zaprzyjaźniły, jedna katoliczka, druga muzułmanka, muzułmanka zaprosiła katolicką przyjaciółkę do domu, a gdy tamta chciała się zrewanżować, muzułmańskie dziecko ciągle się wykręcało, w końcu katolicka mama zapytała mamę muzułmańską, o co chodzi, odpowiedź brzmiała: mój mąż zgadza się, by twoje dziecko do nas przychodziło, ale nasze do was przychodzić nie będzie.. Jak kubeł zimnej wody, nie sądzisz?

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s